Multitasking – Czy warto go stosować?

Pewnie nie raz słyszałeś już o pojęciu multitasking. Jak zwykle zdania są podzielone, ponieważ mamy wielu zwolenników, jak i przeciwników multitaskingu. Dzisiaj mam nadzieję, że rozwieje wszystkie wątpliwości.

Amerykańcy naukowcy w swoich badaniach…. albo nie! Dzisiaj bez badań, tylko tak zwyczajnie, po ludzku.

 

Krótka historia

 

Multitasking w największym skrócie to robienie kilku rzeczy jednocześnie. Pojęcie to zyskało swoją popularność w momencie, kiedy zwiększyła się pozycja korporacji na świecie. Wtedy to właśnie pracownicy otrzymywali tysiące zleceń od swoich szefów (często jest tak do dzisiaj) i trzeba było zrobić wszystko na wczoraj. Dramatem była sytuacja, kiedy taki pracownik ma kilku przełożonych. Każdy z nich chce załatwić na już swoją sprawę.

Co miał zrobić w takiej sytuacji pracownik?

Tylko i wyłącznie robić wszystko jednocześnie, a przynajmniej tak zaczęto twierdzić.

Pewnie nie raz widziałeś sytuację, kiedy ktoś rozmawiał przez telefon i jednocześnie uzupełniał raport. Może sam uczestniczyłeś w konferencji, w której trakcie odpisywałeś na maile, a drugim uchem słuchałeś wykładu?

Mulitasking polega również na tym, aby przełączać się między zadaniami. Czyli robimy jeden raport, po chwili go zostawiamy, żeby odpisać na maila i odebrać telefon. Później wracamy do tego zadania.

Tylko, o co tam chodziło? Nie pamiętasz? No to czytamy od początku… Co za marnowanie czasu!

Pomijam czy pomijając fakt, że pod koniec dnia czujesz się, jak byś przebiegł intelektualny maraton, nie pijąc nawet kropli wody. Jesteś wykończony zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Najgorsze jest w tym to, że myślisz, że byłeś produktywny. A tu zonk. Niestety prawda wygląda zupełnie inaczej. Jesteś zmęczony, bo przeskakiwanie między zadaniami obciąża Twój mózg.

Tracisz przez to wiele energii, którą możesz lepiej spożytkować. Wiem, że to miłe uczucie jak wszyscy do około mówią, jaki jesteś genialny, robiąc tyle rzeczy w jednym czasie. Powinieneś jednak zejść z tego podium i oddać rzekomy pas mistrza świata w produktywności.

Przejdź do ligi wyżej. Co prawda początkowo nie będzie braw, odznaczeń i chwały. Twoja produktywność jednak wzrośnie, a Tobie łatwiej będzie funkcjonować. Zaczniesz robić szybciej i lepiej swoje zadania. Twoje wyniki po pewnym czasie również zostaną zauważone. A przy zwiększonej jakości wykonywanych zadań/celów możesz tylko zyskać.

 

Komputer, a multitasking

Multitasking nie działa. Komputer też się zawiesza przy pracy na wielu programach jednocześnie.

 

Proponuję, abyś zrobił test w swoim komputerze. Uruchom kilka programów w swoim laptopie i zacznij przełączać się między nimi. Po chwili zobaczysz, jak komputer się zacina. Możesz też otworzyć dużo okienek w przeglądarce i sytuacja będzie podobna. Tak samo działa nasz mózg. Jeśli będziesz robił za dużo czynności jednocześnie, zwyczajnie spowolnisz, a może nawet chwilowo się zawiesisz.

Czy musisz koniecznie robić tylko jedną czynność, aż do momentu, kiedy jak zakończysz?

Osobiście mam tak, że robiąc jakieś zadanie przez dłuższy czas, zaczynam się nim nudzić. Czuję się nim lekko zmęczony. Muszę wtedy zająć się czymś innym, bo mam wrażenie, że zwariuje. Znam już siebie i wiem mniej więcej, po jakim czasie muszę coś zmienić.

W celu uporania się z taką sytuacją wyznaczam sobie czas na konkretne zadanie. Czyli jeśli chcę napisać ten wpis, poświęcam godzinę na pierwszy szkic. Wtedy mam ukończony jakiś etap, do którego nie muszę wracać. Później zajmuję się przez kolejną godzinę innym zadaniem. Dzięki temu nie nudzę się, ale i nie tracę bezsensownie czasu na przeskakiwanie między zadaniami.

Według badań przeprowadzonych… aj miało nie być naukowo. Gorsza produktywność przy multitaskingu wynika z wydzielania hormonów stresu. Mowa tu o adrenalinie i kortyzolu. Ponadto stres pogarsza naszą pamięć krótkotrwałą. Nasza uwaga jest bardzo rozproszona, a my nie koncentrujemy się już tak na konkretnej rzeczy. Jeśli często zapominasz o jakiś rzeczach, które miałeś zrobić, może to być spowodowane właśnie wielozadaniowością.

W skrócie multitasking to bzdura. Prawie zawsze stosując multitasking, zrobisz wolniej zadania, niż kiedy będziesz te same czynności, wykonywał pojedynczo (wynika tak z badań, o których dzisiaj nic nie mówię :)).

No właśnie – prawie zawsze. Jak to kiedyś było w reklamie „prawie robi wielką różnicę”. O tym za chwile. 

 

Multitasking vs Mindfulness

 

Wiesz już, że multitasking to nie najlepszy pomysł. Co w takim razie można z tym wszystkim zrobić? Naturalnym przeciwieństwem wielozadaniowości jest mindfulness. Najprościej mówiąc, jest to pełne zaangażowanie w to, co robisz w danej chwili. 

Jeśli do tej pory robiłeś wiele czynności naraz, to pewnie miałeś poczucie, że niektóre rzeczy robisz byle jak. Niejednokrotnie wracałeś i poprawiałeś poprzednie zadania, bo nie byłeś w pełni skupiony. Presja czasu w tym zdecydowanie nie pomagała. 

Proponuję w takim razie, abyś zaczął robić wszystko po kolei. Zadanie po zadaniu. Z pełną uwagą tego, co robisz. Zobaczysz, ile mniej poprawek będziesz musiał dokonać, w przeciwieństwie do pracy w trybie multitasking. 

Szybko okaże się, że w ten sposób robisz dużo więcej rzeczy, niż w poprzednim systemie. Nawet nie wiesz, jak wiele czasu zaoszczędzisz, stosując tę metodę.  

Kiedy jeszcze nie skupiałem się na jednym zadaniu, tylko skakałem między jednym zadaniem a drugim, miałem jeden duży problem. Niby robiłem wszystko, ale de facto pod koniec dnia, nie miałem odhaczone praktycznie nic ze swojej listy. Zwyczajnie czynności nie były dokończone. Czegoś zawsze brakowało.

Pojęcie mindfulness mocno łączy się z medytacją. Spokojnie nie musisz jednak iść w tę stronę. Bardziej chciałem zwrócić Ci uwagę, na podejście skupienia się na jednej czynności. Jeśli jednak temat Cię interesuje, polecam przeczytać artykuł (dla początkujących).

 

Multitasking wyjątki

 

Fakt jest taki, że robiąc dwa „intelektualne” zadania nie jesteś w stanie wykonywać ich dobrze np. czytać książki w myślach i jednocześnie rozmawiać z drugą osobą? Coś tam przeczytasz, ale będziesz prosił o powtórzenie ostatniego zdania swojego rozmówcę, a za chwilę nie będziesz pamiętał, co przeczytałeś i będziesz powtarzał ostatnie zdania ponownie. Nie ma to żadnego sensu.

Da się jednak połączyć „intelektualne” zadanie z „manualnym”.

Za te drugie rozumiem między innymi bieganie, ćwiczenie na siłowni, prasowanie, zmywanie czy prowadzenie samochodu.

Są to czynności, które nie wymagają od Ciebie specjalnego myślenia. Raczej są zautomatyzowane. Kiedy biegasz, to nie musisz myśleć, że początkowo stawiasz lewą nogę, a później prawą. Jest to dla Ciebie normalne i praktycznie samo się robi. Możesz spokojnie w tym samym czasie słuchać audiobooka. Mamy wtedy połączenie zadania „intelektualnego” z „manualnym”. W takim wypadku multitasking się sprawdza (w tym miejscu znajdziesz informację jak przeczytać ponad 100 książek rocznie).

Jeśli jesteś jednak pierwszy raz na siłowni, wtedy jest szansa, że może nie wyjść takie połączenie. Musisz się zastanowić, do czego służą określone sprzęty, skupiasz się na wykonaniu poprawnie ćwiczenia itp.

Kiedy jednak to opanujesz, możesz spokojnie w tym samym czasie słuchać podcastów. Tak samo będzie z prowadzeniem samochodu. Jeśli jesteś kierowcą z długim stażem, możesz rozmawiać przez telefon (oczywiście przez zestaw słuchawkowy) i prowadzić auto. Znowu multitasking tu zadziała.

Czy ten wpis Ci się podobał?
[Wszystkich głosów: 8 Średnia: 5]
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wiktoria
Wiktoria
2 miesięcy temu

Zawsze sądziłam, że wielozadaniowość to dobra cecha 😮
Człowiek uczy się całe życie..

Archi
Archi
2 miesięcy temu

WooW!

trackback

[…] na lepsze przygotowanie się i zmniejszamy szansę na błędy. Ciągły pośpiech zmuszą nas do multitaskingu, który także źle wpływa na […]

trackback

[…] zadziała również w walce z multitaskingiem. Kiedy wyeliminujesz rozpraszacze, będziesz w stanie skupić się na jednym zadaniu. Szybko […]

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x