Metoda małych kroków – przykłady i zastosowanie.

Metoda małych kroków, dzięki której zrealizujesz swoje wszystkie cele

Zapewne słyszałeś już o metodzie małych kroków, którą czasem nazywa się również metodą celów pośrednich. Jest ona znana między innymi dlatego, że jest zabójczo skuteczna. Jest to jedna z moich ulubionych metod, jakie przetestowałem.  Świetnie się sprawdza zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Dzięki niej możesz zarówno mierzyć się z nowymi celami, jak i już z tymi rozpoczętymi. 

Z artykułu dowiesz się:

  1. Co wspólnego z metodą małych kroków ma dziewczyna wychodząca z telewizora z filmu The Ring?
  2. Dlaczego ta technika działa?
  3. Jak osiągnąć każdy cel stosując metodę małych kroków?
  4. Jak krok po kroku zastosować technikę?
  5. Czy wolniej znaczy szybciej?
  6. Dlaczego stosując metodę małych kroków, nie zbankrutujesz? 

Metoda małych kroków – co to jest?

Zasada jest tak prosta, że aż genialna. Kiedy masz wyznaczony jakiś cel, który w tym momencie jest dosyć odległy, to wystarczy, że podzielisz go na mniejsze, możliwe do wykonania cele. Małymi krokami dochodzisz do swojego punktu docelowego. 

Duże wyzwania nas przerażają, a nikt nie lubi takich stanów. No, chyba że jesteś fanem horrorów i uwielbiasz ten moment, kiedy dziewczyna w czarnych włosach zarzuconych na twarz wychodzi z telewizora (oglądałeś The Ring? ☺). W osiąganiu jednak ambitnych planów strach nie pomaga.

Kiedy wyznaczysz sobie cel pośredni, który jest już mniejszy i wydaje się realny, to sprawy mają się zupełnie inaczej. W tej technice chodzi o to, aby skupić się właśnie na tym punkcie, a nie na ostatecznym wyniku.

Przykład zastosowania metody małych kroków

Dobrze obrazującym przykładem może być przebiegnięcie maratonu. Jeśli nie miałeś jakiejś wielkiej przygody z bieganiem, to taki dystans może przerazić. Przebiegnięcie 3 kilometrów dla osoby, która nie ćwiczy, jest już wyczynem, a co mówić o ponad czterdziestu. 

Gdy masz już wyznaczony cel, jakim jest przebiegnięcie maratonu, dobrze jest określić również termin, kiedy chcesz tego dokonać. Załóżmy, że w Twoim mieście najbliższy maraton jest za rok od dzisiaj. Co zrobić w sytuacji, kiedy ten dystans jest zupełnie poza zasięgiem, a głowa boli, jak tylko wypowiadasz słowo maraton? Dobrze już wiesz, wyznaczyć mniejsze cele.

Jak duży powinien być Twój cel?

Ma być taki, żebyś czuł, że nie jest to duży problem dla Ciebie. Jeśli 1 kilometr nadal wydaje się poza Twoim zasięgiem, zmniejsz go do takiego dystansu, żebyś czuł, że dasz radę. 

Może być tak, że nie wiesz, ile dasz radę przebiec. Włóż dres, buty i zwyczajnie sprawdź, jaka jest twoja forma. Ta zasada oczywiście dotyczy się każdego celu nie tylko biegania. Możesz nie wiedzieć na początku na ile Cię stać. Nie ma co się dziwić szczególnie w przypadkach, kiedy robisz to pierwszy raz. 

Nie musi też to być wyrażone w kilometrach. Możesz zwyczajnie założyć sobie, że Twoim celem przejściowym będzie nieprzerwanie biec przez 30 minut bez przerwy. Pierwszy tydzień może wyglądać tak, że biegniesz przez 5 minut, a kolejne 5 minut idziesz. W kolejnym tygodniu 6 minut biegniesz i 4 chodzisz. 

Nie myślisz o tym, żeby przebiec 42 km, ani nawet o tym, żeby przebiec 30 minut. Twoje myśli mają się skupić na 5 minutach biegania i 5 chodzenia. Brzmi już bardziej realnie?

Inne przykłady

Dla jeszcze lepszego zrozumienia poniżej znajdziesz kilka innych przykładów.

  1. Co w przypadku kiedy chcesz wstawać o 5:30? Prawdopodobnie długo nie wytrzymasz, kiedy nagle zaczniesz wstawać o 2 godziny wcześniej niż zwykle. Lepiej podejdź do tego spokojnie. Przybliżaj się do tej godziny o 5-10 minut. Zamiast przestawić budzik z 7:30 na 5:30, ustaw godzinę 7:20. Nie przeraża już tak bardzo prawda? Po parku dniach lub tygodniu zrób kolejny krok, aż dojdziesz do celu.
  2. Może pragniesz oszczędzać pieniądze? 500 złotych miesięcznie jest dla Ciebie problemem? A co powiesz na 1 złotówkę dziennie (czyli 30 złotych miesięcznie)? Wydaje się realne. Jak już dasz radę tak przez miesiąc, to zamień na 2 zł (czyli 60 złotych miesięcznie). Spokojnym krokiem osiągasz swój cel, dzięki metodzie małych kroków.
  3. Chcesz zacząć chodzić na siłownie 3 razy w tygodniu? A może rozpocznij swoją przygodę od ćwiczenia 5 minut dziennie? Jeśli nie będzie stanowiło to dla Ciebie problemu, spokojnie możesz zwiększać czas, który na to poświęcasz. Kiedy będziesz już gotowy, to wyruszaj na siłownię. 
  4. Nie przejmuj się, jeśli masz znajomych, którzy czytają po 50-100 książek rocznie Ty też możesz. Choć cztery książki miesięcznie mogą lekko przerażać, to znając metodę małych kroków, mam nadzieję, że czujesz już lekkie odprężenie. Zacznij czytać 1-2 strony dziennie. Zwiększaj systematycznie ich ilość. O to i cała magia.

Dlaczego metoda małych kroków działa?

Spotkałem już wiele osób na swojej drodze. Większość z nich, z którą rozmawiałem o celach, skarżyła się na brak pomysłu jak je osiągać. Szczególnie problem był z tymi dużymi. Wielki i odległy cel ich przerażał, przez co nie udawało im się go osiągać. Czasem nawet nie podejmowali próby działania. Jest to zupełnie normalne. Tak jesteśmy skonstruowani.  Ludzie tracą motywację i szybko się zniechęcają przy dużych projektach.

Co by dużo nie mówić, mało kto lubi się męczyć. Staramy się wykonać mniej obowiązków i poświęcać mniej czasu na naszej projekty. A duże zadania są takie czasochłonne i długie. Po drugie końcowy cel w przeciwieństwie do małych nie jest tak uporządkowany i tak dobrze ułożony. A to nie pomaga zaoszczędzić czasu.

Kolejna sprawa jest taka, że potrzebujemy nagród, docenienia i osiągania szybkich rezultatów. Wszystko to pomaga nam zwiększyć naszą motywację do dalszego działania. Dla niektórych nie trzeba żadnych nagród materialnych. Wystarczy im sama satysfakcja ze zrobienia pewnego etapu.

Pamiętaj, że sukces rodzi kolejny sukces. Osiągając nawet niewielkie cele, nakręcasz się na kolejne. Im częściej je osiągasz, tym więcej masz paliwa do działania. Przy tym wszystkim łatwiej śledzić swoje postępy. Jak tu nie stosować metody małych kroków? ☺

Kolejnym i pewnie nie ostatnim plusem metody celów pośrednich jest wyrabianie w sobie pozytywnych nawyków. Czy chcemy, czy nie, większość z nas opiera swoje życie na przyzwyczajeniach i powtarzalnych rzeczach. Przyzwyczaiłeś się już do mycia zębów przynajmniej rano i wieczorem, więc możesz też przyzwyczaić się do ciągłego sukcesu z osiągania swoich celów. Coś mi się wydaje, że nie będziesz miał z tym większych problemów. Technika małych kroków jest idealna do tego.

Metodę celów pośrednich warto również wykorzystać w wychodzeniu ze strefy komfortu.

Czym jest Kaizen?

Filozofia kaizen

Metoda małych kroków wywodzi się z filozofii Kaizen. Choć kojarzy się ona z filozofią japońską, to przyszła ona do kraju kwitnącej wiśni ze Stanów Zjednoczonych. Tam zyskała popularność po II wojnie światowej i tak już zostało do dzisiaj.

Kaizen to nie jest rodzaj miecza samurajskiego ani żadna potrawa japońska. W dosłownym tłumaczeniu oznacza to zmiana na lepsze (Kai – zmiana, Zen – dobrze). W skrócie chodzi w niej o to, aby ciągle się doskonalić. Następnego dnia masz być lepszą wersją siebie. Proponuję również zapoznać się z inną filozofią japońską – Ikigai.

Te małe kroki pomagają mocno w realizacji dużych rzeczy i są podstawą japońskiej filozofii. Stosujemy je, zamiast wprowadzać drastyczne metody i robić rewolucji w naszym życiu. To podejście ma masę zwolenników na całym świecie. Ważne jest również w niej to, żeby skupiać się na detalach.

W Kaizen istotne są szczegóły, nawet najmniejsze. Wiele osób uważa, że nie ma co przywiązywać uwagi na takie drobnostki. Postaram się w bardzo obrazowy sposób udowodnić, że jest inaczej. Wyobraź sobie Twój ideał wyglądu kobiety lub mężczyzny. Jeśli jest to płeć piękna, to określ, jaka jest wysoka, jaki ma kolor oczu czy włosów, jaki ma kształt twarzy. Niech ma idealną figurę dla Ciebie. Jeśli jest to mężczyzna, to zrób to samo – wyobraź sobie najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego tylko potrafisz. Masz to? A teraz jedna mała zmiana. Wyobraź sobie, że ta osoba nie ma dwóch przednich jedynek… Czy nadal uważasz, że szczegóły nie mają znaczenia? ☺ 

Jak osiągnąć każdy cel? Metoda małych kroków

Podejrzewam, że jechałeś kiedyś na wakacje samochodem w nieznane Ci wcześniej miejsce. Droga, którą podróżowałeś, nie była Ci znana. Widziałeś tylko to co jest kilka metrów przed Tobą, ale mimo wszystko podążałeś tam. Pokonywałeś kilometr po kilometrze, aż dojechałeś do celu.

Nie musisz widzieć całej drogi do celu, musisz jednak rozpocząć i systematycznie tam zmierzać. Na tym polega zasada małych kroków, dzięki każdy cel staje się możliwy. Poniżej znajdziesz 3 kroki, dzięki którym osiągniesz każde swoje marzenie.

  1. Wyznacz sobie cel, który chcesz osiągnąć.

Jeśli chcesz zastosować technikę małych kroków, to musisz mieć cel, który chcesz osiągnąć. Jest to zupełna podstawa tego założenia. Nie musisz wybierać tylko i wyłącznie jakiś mega ambitnych celów. Metoda działa również na dużo mniejszych. Wybierz dowolny cel, który chcesz osiągnąć i przechodzimy do drugiego punktu.

  1. Wyznacz cele pośrednie.

Mam nadzieję, że już masz wybrany cel. Teraz czas podzielić go na mniejsze części. Nie musisz znać całej drogi, którą chcesz przejść. Możesz orientacyjnie wybrać sobie punkty, do których zmierzasz. Najistotniejszy jest jednak ten pierwszy krok. Możesz nawet pominąć wszystkie inne oprócz tego pierwszego. Nie przejmuj się, jeśli nawet jest bardzo mały. On ma być w Twoim zasięgu.

  1. Skup się tylko na kolejnym kroku

Kiedy masz już cele pośrednie, to skupiasz się tylko i wyłącznie na najbliższym do osiągnięcia. Oczywiście co jakiś czas możesz sobie spojrzeć na Twój główny cel. Nie zaprzątaj sobie jednak nim głowy. Ty masz do wykonania teraz tylko i wyłącznie ten najbliższy. Po jego osiągnięciu wyznaczasz sobie kolejny, aż do momentu dojścia do mety.

Jak zrobić bloga?

Nie wiem, czy wiesz, ale ten blog powstał właśnie dzięki metodzie małych kroków. Kiedy postanowiłem, że go zrobię, na początku byłem lekko przerażony. Szczególnie, że nic o tym nie widziałem. 

Nie miałem pojęcia o pisaniu. Moje wypracowania na języku polskim nie były ulubionymi mojej polonistki. Pewnie jak by ktoś jej teraz powiedział, że prowadzę bloga i napisałem kilka e-booków, to mogłaby nie opanować tego maratonu śmiechu. Sam chyba bym się do niej podłączył. Choć jeszcze wiele mi brakuje, to przychodzi mi już to z większą swobodą niż jeszcze jakiś czas temu.

Nie miałem pojęcia o tworzeniu stron. Choć komputer towarzyszył mi od najmłodszych lat, to o tworzeniu stron wiedziałem całe NIC. No może przesadzam. Z zajęć informatyki pamiętałem, że title, że to element tytułu. Sam przyznasz, że nie za dużo. 

Wszystko na początku było dla mnie czarną magią. Patrzyłem na to na samym początku i byłem już bliski rezygnacji z tego projektu. Do głowy przyszła jednak pewna myśl: „a czemu by nie skorzystać z techniki małych kroków?”. Nagle doznałem oświecenia. 

Krok po kroku blog zaczął powstawać. Z każdego dodanego zdjęcia lub części nowego tekstu cieszyłem się jak dziecko w Disneylandzie. Nadal jest długa droga przede mną do efektu, ale dzięki używaniu celów pośrednich widzisz dzisiejszy efekt.

A nie można trochę szybciej?

Świat, w jakim żyjemy strasznie pędzi. Jeśli mieszkasz w mieście, widzisz to na każdym kroku. Biegamy od miejsca do miejsca w zastraszającym tempie. Wszyscy się gdzieś spieszą. A ja tu o Kaizen, robieniu wszystko powoli i metodzie małych kroków.

Tak samo chcemy osiągać swoje cele – szybko, najlepiej już. Tylko czy szybko zawsze znaczy dobrze? 

Wezmę za przykład, to co kręci prawie każdego – szybkie bogacenie się. W sumie zastanawiasz się, co jest złego w szybkim zarabianiu pieniędzy? Ogólnie nic. Problem się pojawia tylko taki, że wiele osób sobie z nagłym wzrostem nie radzi. Pewnie słyszałeś już nie raz przykład, że większość osób, które wygrały miliony w loterii, bankrutuje w ciągu kilku lat. Jeśli jednak to Cię nie przekonuję, to podam Ci kilka przykładów ze sportu.

W popularnych dyscyplinach sportowych zarabia się naprawdę duże pieniądze. Młode osoby nagle otrzymuje wysokie przelewy i korzystają z życia. Przyzwyczajają się do życia na wysokim poziomie. 

W angielskiej lidze piłki nożnej Premier League średnie tygodniowe zarobki wynoszą 30 tysięcy funtów. Połowa piłkarzy bankrutuje po 5 latach od zakończenia kariery. Przenieśmy się na chwilę do Stanów zjednoczonych. 78% zawodników NFL w ciągu 2 lat od zakończenia kariery bankrutuje lub popada w poważne problemy finansowe. W NBA nie jest dużo lepiej. 60% w ciągu pięciu lat po zakończeniu kariery kończy tam samo.

Metoda małych kroków może nie jest tak spektakularna, jak kariery tych zawodników. Natomiast uczy nas spokojnie panować nad różnymi aspektami naszego życia – w tym również finansami. Spokojnie i powoli zmierzamy do swojego celu i oswajamy się w normalnym tempie ze zmianami.

Podsumowanie

Na moim blogu znajdziesz wiele treści poświęconych produktywności i osiąganiu celów. Do wszystkich przykładałem się tak, jak tylko potrafiłem najlepiej. Na dzień pisania tego artykułu uważam, że metoda małych kroków jest najpotężniejszą techniką, jaka istnieje w dziedzinie produktywności. W moim życiu zmieniła chyba najwięcej. Jeśli miałbym zarekomendować tylko jedną z technik, to wybrałbym właśnie metodę małych kroków.

Daj znać, co Ty o niej myślisz.

Czy ten wpis Ci się podobał?
[Wszystkich głosów: 6 Średnia: 5]
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] Temat prokrastynacji dotyczy praktyczne nas wszystkich. Nie jest to najłatwiejszy przeciwnik, ale naprawdę warto z nim powalczyć. Jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse na powodzenie, to proponuję zapoznać się z metodą małych kroków.  […]

Adam
Adam
2 miesięcy temu

Faktycznie działa 🙂

trackback

[…] metodę małych kroków w walce z perfekcjonizmem. W pierwszym kroku, zamiast zrobić coś na 100%, zrób na 90%. Jeśli […]

3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x